uzależnienie jak sobie radzić

Kiedy nie wiesz, gdzie dodać post, skorzystaj z tej kategorii, jednak pamiętaj, że jeśli dodasz post do tej kategorii, a na forum jest inna, która pasuje do poruszanego przez Ciebie tematu - post zostanie usunięty lub przeniesiony do innego wątku (zmieni się adres url posta).
Ćemka

uzależnienie jak sobie radzić

Post autor: Ćemka »

Otóż właśnie to walka z uzależnieniem nie jest taka łatwa jakby nam się to wydawało. Bo nie do końca wiemy, że przekroczyliśmy już granicę uzależnienia. Dlatego też zaczęłam się zastanawiać nad tym od czego w ogóle należy zacząć jeśli chodzi o pomoc takiej osobie. I tak szperając w interencie znalazłam ośrodek leczenia uzależnień Nefo. Wydaje mi się, że taki pobyt w ośrodku tym to najlepsze z możliwych rozwiązań.

Olga12

Re: uzależnienie jak sobie radzić

Post autor: Olga12 »

Ja natomiast mam nieco inne zdanie. Uważam, że formę leczenia powinien dobrać specjalista. Zależnie od danego przypadku. Dla niektórych pacjentów terapia może być wystarczającym rozwiązaniem, natomiast dla osób w ciągu alkoholowym, może być niestety zbyt łagodna. Tak było z moją znajomą. Efekty dopiero przyniosło wszycie Esperalu w Łowiczu. Wszywka ma na celu skutecznie zniechęcić do dalszego sięgania po alkohol. Lekarz może odmówić wszycia Esperalu osobie nietrzeźwej. Przed zastosowanej tej formy terapii przez 24–48 h trzeba odstąpić całkowicie od picia zarówno samego alkoholu jak i innych substancji zawierających etanol.

MarylaĆ45

Re: uzależnienie jak sobie radzić

Post autor: MarylaĆ45 »

Ja miałam bardzo poważny problem z alkoholem i do dzisiejszego dnia bardzo się wstydzę za siebie....za swoje zachowanie. Moje dzieci są duże 16 i 17 lat i wiedzą co się działo z mamą ale to ja powinnam im dawać przykład. Niestety w kwestii rodzicielskiej poniosłam w jakimś stopniu porażkę. Moje picie zaczęło się dość nie pozornie bo od kilku kieliszków wina na dobry sen bo od czasu rozwodu z mężem miałam problemy, żeby zasnąć. Z czasem kieliszek czy dwa nie wystarczały....i musiałam iść do nocnego po butelkę. Problem rozwinął się szybko i praktycznie każdy z bloku wiedział, że Maryla rozpiła się bo mąż ją zostawił...Zastanowiłam się dopiero wtedy gdy mąż chciał zabrać dzieci do siebie...Nie mogłam ich stracić i poprosiłam koleżankę o pomoc. Znalazłam mi ośrodek w Warszawie https://terapiawenus.pl/alkoholizm/ i pojechałam tam....zakwalifikowała się i powoli, powoli...wszystko zaczęło iść w dobrym kierunku.

ODPOWIEDZ